Electropoetry Ensemble - Talizmany


7. Ballada o czasie

Adriana Szymańska

¦wiat, który wła¶nie mijam, wci±ż jest taki młody.
Jak ty: wieczny chłopiec z moc± odczyniania trosk.

Gdy stałe¶ tu przed rokiem oparty o obłok
z tym u¶miechem, co tchn±ł we mnie najprawdziwszy blask,

czy wiedziałam, że za rok znowu staniesz,
by wsun±ć mi na ramiona wprost z błękitu płaszcz?

Więc jeste¶ władc± czasu, księciem przemijania,
kiedy mój los bierze zakręt w¶ród astralnych ł±k.

Chcę być tu jeszcze chwilę. Tak, opu¶ć powieki:
mógłby¶ mnie zmie¶ć w okamgnieniu niby ¶nieżny pył.

Jeste¶ jak Anioł ¶mierci, który się zakochał
w moim bij±cym wci±ż sercu i nie mówi: do¶ć!

Zaraz zamkniesz drzwi za mn±. Lecz ze mn± zostanie
skwapliwy gest twoich dłoni i płaszcz, co je czuł.

Ten płaszcz pełen błękitu, jak czujno¶ć przestworzy.
Czuwanie ¶wiata nad moj± przedwieczorn± łz±.