Electropoetry Ensemble - Talizmany


3. Szyby

Ewa Lipska

Jak ciężko jest patrzeć w te szyby podłużne.
Kobiety półsenne róż z twarzy strzepuj±.
A obok posępni przechodz± podróżni.
Za nimi jest pejzaż. Wojsko maszeruje.

W pejzażu s± stoły. Na stołach jest wino.
Przy stole dziewczyna. W dziewczynie jest ¶miech.
A w ¶miechu jest smutek. A wszystko jak w kinie
w tych szybach podłużnych. W dziewczynie jest ¶miech.

I ciężko jest patrzeć. Kobiety półsenne.
W kobietach jest miło¶ć. W miło¶ci jest kres.
A potem już tylko s± szyby podłużne
i smutek. Podróżni. W miło¶ci jest kres.

W podróżnych jest poci±g. Stukaj± w nich koła.
A w kołach jest wieczno¶ć. W wieczno¶ci jest strach.
A w strachu jest cisza. A w ciszy najciszej.
W podróżnych jest poci±g. I ci±gła kół gra.

Jak ciężko jest patrzyć. Wojsko maszeruje.
W żołnierzu jest kula. A w kuli jest ¶mierć.
A w ¶mierci jest wszystko i nic nie ma w ¶mierci.
A w ¶miechu jest smutek. W miło¶ci jest kres.

Przy stole dziewczyna. W dziewczynie jest serce.
A w sercu jest żołnierz. W żołnierzu jest kula.
I ciało żołnierza już ziemia przytula.
I płacze dziewczyna. Mijaj± podróżni.
Noc chłodna przegl±da się w szybach podróżnych.